Obok pałacu Małachowskich
rosną róże.
Nie, nie sztamowe i nie polne.
Ot — takie średnie,
w zieleniach i różach.
Ale jak pachną!
Cała alejka — zapach róży.

Trzeba uwierzyć,
uwierzyć w różany,
w różowy
zapach
koloru
miłości!