
Spotkał ci ją u wody
Była cudnej urody
Włosy słońcem złocone
Oczy niebu skradzione
Zakochał się nieboże
Już jej odejść nie może
Frunie za nią doliną
Kiedy idzie drożyną
Pył spod nóg jej zamiata
Warkocz chyłkiem rozplata
Schroniła się w cień drzewa
On w gałęziach jej śpiewa
Jak zakręcił nią wkoło
Zatańczyła wesoło
Prosto w oczy jej wieje
Ona tylko się śmieje
Nie wie nie wie dziewczyna
Z kim igraszki zaczyna
Gdy ją porwie w ramiona
Będzie bliskim stracona
Bo ten mocarz ją może
Zabrać z sobą w przestworze
Bo ten mocarz ją może
Ponieść w nieba przestworze
